To ja moze wtrace trzy grosze - tez nie o bledzie, ale o czyms niewatpliwie zwiazanym z kwestiami jezykowymi. Otoz strasznie razi mnie wymowa slowa "Wyzima" - miekka, tak jak w slowie "zima" (az chcialoby sie powiedziec "Wy, Zima, lepiej mi tu nie kombinujcie... I tak po was Wiosna przyjdzie" ;D). Jakos czytajac ksiazki Sapkowskiego nigdy nie wpadlem na to, zeby tak to wymawiac przede wszystkim dlatego, ze jest to dla mnie nazwa raczej obcego pochodzenia i bardziej naturalna wydaje mi sie twarda wymowa (tak np. jak w slowie, czy raczej ksywie, "Zibi" - nikt raczej nie wymowi tego miekko), to poza tym IMHO brzmi tak duzo lepiej . W uniwersum Sapkowskiego, jak wiadomo, wystepuje wiele nazw o wybitnie polskim (badz ogolniej rzecz biorac slowianskim) rodowodzie, np. Hołopole, Stojeziory czy Łukomorze i tu nie ma watpliwosci co do ich wymowy, ale nazwy obcego pochodzenia raczej nie powinny byc wymawiane zgodnie z polskimi zasadami wymowy, zreszta np. "Kaer Morhen" w grze jest wymawiana jako "ker moren" (mniej wiecej) i tu nie mam zastrzezen - obco brzmiace slowo, wiec reguly wymowy tez obce (trudno powiedziec z jakiego jezyka - niemiecki, jakis skandynawski?). Zaznaczam na koniec, ze jest to tylko moja subiektywna opinia i calkiem mozliwe, ze sie po prostu czepiam ;)
zgadzam się - razi mnie "wyźima" - jak dla mnie naturalne było tak jak w tym nieszczęsnym filmie - WyZima (w-y-z-i-m-a) i kAer Morhen (K-a-e-r-M-o-r-e-n)
no, ale to takie ******ły-uwagi do sequela ::)